Szukam kogoś, kto chciałby wykorzystać najdłuższe dni w roku na wędrówkę górską, jak w tytule. Rok temu zeszłam grań Karkonoszy, w tym roku nie mam towarzysza wędrówki, kasy, ani nawet pomysłu na miejsce, bo grań Zachodnich Tatr to nie na jeden dzień. A szkoda:) Aha, co do formy i doświadczenia:wszystkie góry w Polsce poza Beskidami schodzone mam, latem i zimą, z wyjątkiem Tatr, które tylko latem.Orlą Perć przeszłam dwa razy-to tak informacyjnie co do możliwości.Pozdrawiam i czekam.













