Pomimo faktu, iż do dzisiaj zostały z zamku już tylko ruiny, to warto się do niego wybrać gdyż on sam i trasa do niego prowadząca wspaniale nadaje się na aktywny wypoczynek w gronie rodziny, czy też swoich znajomych. Zamek Bolczow, Chojnik, Grodno, Gryf czy też Grodziec posiadają swoje niepowtarzalne klimaty dla których warto je od czasu do czasu odwiedzić, a przy tym spędzić czas na świeżym powietrzu wśród otaczającej przyrody, odstawiając na bok np. komputer, czy też inne mocno absorbujące wynalazki naszej cywilizacji, ale tego to ja już chyba Krajtroterom tłumaczyć nie muszę :)
Dzięki za lekturę, Darku. Przypomniała mi mój, tak niedawny przecież, pobyt w ruinach. Wtedy, raptem dwa tygodnie temu, był wiosenny dzień, a dzisiaj śnieżyca...
Nie wiem czemu ale wejście na Zamek Bolczów, należy do moich ulubionych wypadów. W sumie na szczycie niewiele z tego zamku zostało, jednak szlak jest ciekawy i urozmaicony, towarzyszy mu piękne otoczenie i dość łagodne wejście, w sam raz na rodzinny spacerek górskimi ścieżkami. Będąc na jednej z zamkowych baszt można rozkoszować się przepięknymi widokami na Karkonosze.
Jeśli dysponuję większym czasem to zawsze odbijam na skałki i deptam w ten sposób jeszcze kilka kilometrów, a potem w tył zwrot i powrót do samochodu :)
Rozumiem Cię:) Mnie najbardziej podoba się tam swoiste współistnienie buków, kamieni i murów. Na podejściu jest takie miejsce, z którego pomiędzy pniami drzew widać skały, a między nimi ocalały skrawek muru z pustym otworem okna.
A widok ze szczytu murów faktycznie jest wspaniały.