Coś pięknego te krokusy, mam nadzieję że uda nam się wybrać w następnym roku na tak cudowną wyprawę. Na zdjęciach krokuski wyglądają bajecznie a co dopiero na żywo;) pozdrawiam!
No to miałaś 200% szczęścia - my pojechalismy szukać krokusów a wyszedł gęsi survival :-(
Co do powrotu Zakopane-Kraków to zawsze trzeba brać poprawkę na korki, bo Zakopianka jest jak Barbakan: w wiecznym remoncie!
Bywają takie dni że jedzie się 4 godziny!
tak na żywo krokusiki robią wrażenie niesamowite, koniecznie wybierzcie się w przyszłym roku.
A propo trasy Zakopane-Kraków, już biorę na nią poprawkę :))) ,ale mam też nadzieję, że i PKP uruchomi normalne połączenie, ponoć robią coś w tym kierunku żeby skrócić znacznie czas dojazdu bo teraz to tragedia.
Watpie by sie to PKP udalo. Problem dotyczy tej cholernej zmianie kierunkow jazdy: Plaszow, Sucha, Chabowka oraz duzego nachylenia trasy zwlaszca na odcinku Kalwaria - Sucha. Tam nie da sie szybko jechac - tak przynajmniej twierdzi moj znajomy maszynista.