|
|
Wysłano: 2009-04-15 16:35:22
Gratuluję ciętego dowcipu i walecznej postawy! Twoja riposta jest beściarska.
C prawda ubiegłeś nas ale i tak się "odgryziemy", hahahaha!
A na Śniezkę to juz dałeś rady o własnych siłach wyleźć po tej kontuzji?
|
|
|
|
|
Wysłano: 2009-04-15 17:28:50
Piękne Darku te Twoje Karkonosze i krokusy :) Jeszcze sporo śniegu w nich leży. Nigdy nie byłam w tamtych stronach i Karkonoszy nie wiedziałam :/ Z fotek przypominają trochę Beskidy , ale tak jak kiedyś pisałam , każde góry mają cos swojego , niepowtarzalnego i Karkonosze też na pewno coś takiego mają . Będę musiała kiedyś je odwiedzić :)
|
|
|
Wysłano: 2009-04-15 17:32:42
Ja obskoczyłem bardziej nizinne tereny Karkonoszy, natomiast co do Śnieżki to pomógł mi mój brat, który na moją prośbę zrobił mi parę fotek w wyższych partiach gór.
A tak na poważnie to byłem chyba jeszcze troszeczkę za wcześnie, bo krokusy dopiero zaczynały się przebijać, jednak pędów było dość sporo.
Co do mojej formy, to już powoli zaczynam chodzić. Wchodzenie na pagórki wychodzi mi już całkiem dobrze, gorzej jest ze schodzeniem.
Żałowałem tylko, że nie mogłem wyjść na Halę Szrenicką, a potem przejść się np. na Śnieżne Kotły, po drodze na pewno trafiłbym na większe skupiska krokusów, jednak moja kondycja mi na to nie pozwoliła jest jeszcze na takie wypady troszeczkę za wcześnie.
|
|
|
Wysłano: 2009-04-15 21:23:50
W przyszłym roku poszukam krokusów w Karkonoszach :-)
Zaciekawiałeś mnie swoją relacją i zachęciłeś do zmiany wiosennych zwyczajów. Cieszę się, że szybko wracasz do zdrowia :-)
Pozdrawiam :-)
|
|
|
Wysłano: 2009-04-15 22:40:50
Chciałem w ten przekorny troszeczkę sposób dołączyć się do waszego wypadu w Tatry. Od samego początku popierałem pomysł Marka z tropieniem krokusów, dlatego też nie mogąc się z wami wybrać na tatrzańskie hale postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce i solidaryzując się z Midorihato pojechałem tropić krokusy w pobliskie Karkonosze. Co jak widać na załączonych fotkach mi się udało :)
|
|
|
Wysłano: 2009-04-16 00:46:11
I to jak sie udalo!
U nas wiosna w znacznie gorszej formie.
Ponadto Ty cos w sobie musiesz miec skoro kilkoma kwiatkami zwabiles nasza Dorotke i nakloniles do takich deklaracji!
;)
|
|
|
Wysłano: 2009-04-16 01:33:07
Marku ;-) u nas wiosna pyszni się poza krokusami,fiołkami, hiacyntami, cebulicami i przebiśniegami oraz ziarnopłonem wiosennym i kaczeńcami także żywcem, pierwiosnkami nie zapominając jeszcze o dopiero co przekwitłych przylaszczkach i wciąż bielących się zawilcach czy żółtych żonkilach, sasankach, stokrotkach i tulipanach! A drzewa? Po kilku słonecznych dniach wyglądają jak ślubne bukiety ! Wszystko kwitnie a jak nie kwitnie to świergoli ;-) i bzyka albo fruwa z kwiatka na kwiatek... Nasza wiosna szaleje z kolorami, dźwiękami i zapachami. Nawet zieleń ma niezliczoną ilość odcieni i tonacji. Nasza wiosna ma nieskrepowaną wyobraźnię i szczodrze obdarowuje nasze zmysły :-) bogactwem i intensywnością doznań :-)
Nasza wiosna jest wręcz nieprzyzwoicie zmysłowa i niebotycznie piękna.
|
|
|
Wysłano: 2009-04-16 07:22:38
No coż? Nie każdy ma takie oko jak Ty!
I jeszcze na dodatek potrafi swoje uczucia tak pięknie ując w słowa. Chylę czoła...
|
|
|
Wysłano: 2009-04-16 10:15:37
Rzeczywiście Dorota ma dar ujmowania w piękne słowa i zgadzam się, że wiosnę mocno czuć i widać!
A przecież Ty Marku w swojej okolicy też znalazłeś pierwsze oznaki wiosny!
|
|
|
Wysłano: 2009-04-16 10:27:32
No niby znalazłem ale nie takie kolorowe jak u Darka.
A może trzeba by założyć różowe okulary?
|