Nowe życie Szachownicy

Jura Polska, czyli Wyżyna Krakowsko-Wieluńska, słynie z występowania bardzo wielu podziemnych grot, w dużym stopniu decydujących, obok wapiennych ostańców i zamkowych ruin Orlich Gniazd, o wyjątkowej atrakcyjności tej krainy. Do najbardziej znanych należy Smocza Jama pod krakowskim Wawelem, Jaskinia Łokietka w Ojcowskim Parku Narodowym i Jaskinia Głęboka w Górze Zborów a także skupiska popularnych wśród grotołazów jaskiń w okolicy częstochowskiego Olsztyna, Złotego Potoku i Kroczyc; w sumie około 2,5 tys. takich obiektów.

W północnej części Jury, czyli na Wyżynie Wieluńskiej, opisano zaledwie 40 stosunkowo niedużych jaskiń. Ale to właśnie tutaj znajduje się jedna z najciekawszych grot, jedyna dla ochrony której powołano rezerwat przyrody oraz którą Komisja Europejska zakwalifikowała do europejskiej sieci „Natura 2000” jako Specjalny obszar ochrony siedlisk - Szachownica PLH240004.

Jaskinia Szachownica, ukryta w gęstych borach Krzemiennej Góry, jest miejscem tajemniczym i niezwykłym, o dużym znaczeniu zarówno dla nauki oraz ludzi jak i dla zwierząt. Ze swoją długością 872 m jest największą jaskinią Wyżyny Wieluńskiej i jedną z najdłuższych na całej Jurze. Ale miarą jej niezwykłej wartości jest inna liczba – to co najmniej 2000 nietoperzy, hibernujących tu każdej zimy. Aktualnie jest to jedno z pięciu największych znanych w Polsce zimowisk tych latających ssaków. Niestety, temu wyjątkowemu miejscu grozi zagłada. Jaskinia w dużym stopniu została przekształcona przez człowieka, który przez 100 lat, aż do 1962 r., prowadził tu podziemną eksploatację kamienia wapiennego, powiększając znacznie wymiary korytarzy i sal. To z kolei pociągnęło za sobą drastyczne zmiany klimatyczne. Procesy mrozowe i erozyjne powodowały, że korytarze groty zaczęły rozsypywać się niczym domek z kart, grożąc zawaleniem całej jaskini.

A wszystko zaczęło się ok. 150 tys. lat temu, gdy ablacyjne wody lądolodu warciańskiego, płynąc po powierzchni sandrowej jego przedpola, napotkały przeszkodę w postaci wapiennego ostańca Góry Krzemiennej. Większość wód łatwo ominęła wzgórze ale jakaś część przenikała do jego szczelin i spękań, drążąc podziemne korytarze. Ich budowa różniła się od jaskiń powstałych w wyniku typowych procesów krasowych. Na planie Szachownicy wyraźnie jest widoczny regularnie pokrzyżowany i gęsty system korytarzy, rozwiniętych na jednym poziomie wzdłuż sieci szczelin tektonicznych. Korytarze mają charakterystyczne przekroje poprzeczne w postaci wąskich, pionowych soczewek. Lodowcowe wody płynęły jednocześnie całym systemem korytarzy, nie tworząc zdecydowanego, tak typowego dla większości jaskiń ciągu głównego, zaś rozwój całego systemu był wyraźnie jednofazowy i stosunkowo krótki. Na przykładzie Szachownicy polscy geolodzy opisali nowy rodzaj jaskiń, tzw. proglacjalnych.

Pierwszą istotą, jaka w połowie XIX wieku zajrzała do wnętrza jaskini, był górnik, pozyskujący kamień wapienny na potrzebny budownictwa. W czasie prac wydobywczych natrafił na jaskiniowe korytarze, dzięki którym uzyskał łatwiejszy dostęp do skały, bez potrzeby pracochłonnego zdejmowania jałowego nadkładu. W 1962 r. eksploatacja wapienia w Szachownicy została przerwana, górnicy opuścili kamieniołom i na rozdartym wierzchołku Krzemiennej Góry zapanował spokój. 

Zgodnie z prawami natury nagie dotąd przełomy wapiennych skał zaczęła pokrywać pionierska roślinność. Aż którejś nocy, być może w pogoni za jakąś ćmą, pojawił się nietoperz. Potem drugi i trzeci… Kiedy kilkanaście lat później, w 1978 r., geolodzy opublikowali pierwszy opis jaskiń w Krzemiennej Górze, zamieścili też lakoniczną wzmiankę, iż w Szachownicy „masowo zimują nietoperze”. Pierwsze zoologiczne obserwacje potwierdziły to, zaś jaskinia zyskała status hibernakulum, czyli miejsca wybranego przez zwierzęta na kryjówkę podczas zimowego snu. Dużym zaskoczeniem była też rekordowa liczba hibernujących nietoperzy, bo z szacunkową ilością powyżej 300 osobników wyprzedziła ona wszystkie jurajskie groty. Na podstawie corocznych, prowadzonych nieprzerwanie od 1981 r. obserwacji, stwierdzono że liczebność zimowej kolonii nietoperzy w jaskini w ciągu 35 lat zwiększyła się wielokrotnie, od ok. 400 osobników hibernujących na początku lat 80. XX w. do ponad 2000 na początku XXI w. Oprócz ilości zwierząt ważny też jest ich skład gatunkowy; z 26 stwierdzonych w Polsce taksonów 11 występuje w Szachownicy, w tym 4 gatunki unikatowe, zagrożone wyginięciem nie tylko w Polsce ale i w całej Europie. To właśnie obecność mopka Barbastella barbastellus, nocka łydkowłosego Myotis dasycneme, nocka Bechsteina Myotis bechsteinii i nocka dużego Myotis myotis, czyli gatunków chronionych prawem unijnym, w dużym stopniu przeważyła o zakwalifikowaniu jaskini do obszarów „naturowych”.

Dlaczego akurat ta jaskinia zyskała status tak ważnego miejsca? Szachownica jest usytuowana na Wyżynie Wieluńskiej i jest tutaj jedyną znaną grotą o stosunkowo dużej kubaturze. Paradoksalnie, dzięki destrukcyjnej działalności człowieka zyskała wiele atrakcyjnych dla zwierząt miejsc! To nieograniczona liczba szczelin powstałych w wyniku podziemnej eksploatacji wapienia oraz duża mozaika warunków termiczno-wilgotnościowych stworzyła nietoperzom możliwość bezpiecznego ukrycia się oraz wybrania optymalnych warunków zimowania. Późnym latem i jesienią jaskinia staje się miejscem masowego rojenia nietoperzy, mającego związek z zachowaniami godowymi i pokazaniem młodocianym osobnikom dogodnego miejsca hibernacji.

Niestety, w tym idyllicznym obrazku pojawiły się rysy, i to w dosłownym sensie. Rysy na ścianach i stropie jaskini, te same w których tak chętnie kryją się mopki, stopniowo z biegiem czasu stawały się coraz szersze i głębsze. Procesy mrozowe i erozyjne powodowały, że korytarze groty zaczęły rozsypywać się niczym domek z kart, grożąc zawaleniem całej jaskini. W 1996 r. opracowano dokumentację do planu ochrony, która zalecała wykonanie fizycznych zabezpieczeń, mających na celu ochronę stropów przed postępującą dezintegracją. Plan ten jednak nie doczekał się realizacji. Za to czas płynął nieubłaganie; po każdej zimie od stropu Szachownicy odłupywały się kolejne bloki skalne i wszystko wskazywało, że jaskinia w końcu się zawali. I tylko niczego nieświadome nietoperze zlatywały się każdego roku w coraz to większej liczbie, jakby na przekór losowi. Jakimś cudem ten niepewny stan przetrwał prawie 20 lat. W międzyczasie, po wejściu Polski do Unii Europejskiej, dołączono Szachownicę do europejskiej sieci obszarów cennych przyrodniczo „Natura 2000”, co w dużym stopniu przesądziło o podjęciu decyzji jej ratowania. 

W 2008 r. Wojewoda Śląski zlecił Głównemu Instytutowi Górnictwa opracowanie możliwości zabezpieczenia jaskini. Dla zabezpieczenia stropu przed zawałem najwłaściwsze okazało się użycie metod typowo górniczych, stosowanych do zabezpieczenia wyrobisk podziemnych. Inżynierów wsparli także przyrodnicy, konkretnie chiropterolodzy z tzw. Porozumienia dla Ochrony Nietoperzy. W 2012 r. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach, która zarządza obszarami Natura 2000 w województwie śląskim, podpisała umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz z unijnym tzw. Instrumentem Finansowym LIFE+ na wsparcie kosztów prac ratunkowych w Szachownicy. W 2014 r. Główny Instytut Górnictwa wykonał, tym razem na zlecenie RDOŚ w Katowicach, projekt techniczny zabezpieczenia podziemi. Wykorzystując wieloletnią praktykę w kopalniach węgla i doświadczenie z analogicznych zadań ratunkowych w Jaskini Głębokiej, zaprojektowano trzy rodzaje wzmocnień: żelbetowe filary podporowe, iniekcję ciśnieniową stropów sal jaskini i obudowę kotwową stropów i ścian sal. Dzięki temu spękany górotwór nad grotą, nie dość że zostanie porządnie podparty, to także dosłownie sklejony, tworząc ochronny parasol.

W czerwcu 2015 r. przed otworem Szachownicy powstał plac budowy; pracownicy firmy Novum Servis Sp. z o.o. z Zabrza wzięli się ostro do roboty, tym bardziej że musieli  zakończyć prace do września, a więc przed pojawieniem nietoperzy. Stropy sal podparli drewnianymi kasztami i stropnicami. Wszystko po to, aby bezpiecznie wykonać właściwe prace. W trzech miejscach zbudowano betonowe filary podporowe; wszystkie obmurowano odłamkami skał wapiennych, uzyskując wygląd zbliżony do naturalnego. Następnie sklejono spękany górotwór, pompując do środka przez otwory iniekcyjne aż kilkadziesiąt ton kleju mineralno-organicznego. W ten sposób powstał swoisty „płaszcz” ochronny, ograniczający dopływ wody do jaskini, co się powinno przełożyć na ograniczenie a nawet eliminację mrozowego rozsadzania skały. Końcowym etapem było zabezpieczenie stropów i ociosów za pomocą obudowy kotwowej i kotwowo-cięgnowej oraz zamontowanie ochronnej okładziny siatkowej. To w dużym skrócie - aby lepiej zapoznać się ze szczegółami ww. prac należy odwiedzić stronę internetową projektu www.lifeszachownica.pl.

Pod koniec sierpnia 2015 r. plac budowy został uprzątnięty i robotnicy opuścili jaskinię. Teraz należało poczekać na nietoperze. Czy zaakceptują tak duże zmiany w swojej sypialni? W styczniu 2016 r., zgodnie z coroczną tradycją, chiropterolodzy z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Nietoperzy policzyli hibernujące zwierzęta. Stwierdzili, że w grocie zimowało co najmniej 2280 osobników, należących do 9 gatunków. Był to jeden z najwyższych zaobserwowanych stanów; również skład gatunkowy jakościowo i ilościowo nie odbiegał od normy. Przeprowadzone prace nie spowodowały więc negatywnych zmian w warunkach dla zimowania nietoperzy.

W czerwcu 2016 r. prace górnicze w Szachownicy zostały wznowione., potrwały aż do jesieni. Jaskinia Szachownica zyskała nowe życie, z pożytkiem dla natury i ludzi. Czy opisana wyżej, wykonana ogromnym nakładem sił i kosztów reanimacja Szachownicy okaże się skuteczna? - W skali „mikro” liczonej dziesiątkami lat – prawdopodobnie tak, w skali „makro” liczonej setkami czy nawet tysiącami lat – z pewnością nie! Bo nie da się zatrzymać naturalnych procesów krasowej denudacji. Ale w przypadku przyrody, niszczonej przez ludzi w potwornym tempie i na ogromną skalę, liczy się każdy rok. Bo każdy „wygrany” czas daje szansę na uratowanie wycinka naszego przyrodniczego otoczenia czyli pośrednio także i nas.
Jerzy Zygmunt
Fundacja Speleologia Pl

Zdjęcia:
1. Szachownica Maurycy Ignaczak
2. Szachownica Maurycy Ignaczak
3. Szachownica Maciej Stobierski
4. Szachownica Maciej Stobierski
5. Szachownica Maurycy Ignaczak

„Kampania informacyjna realizowana w ramach Projektu LIFE Szachownica/PL, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach instrumentu finansowego LIFE + oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej”

Spodobał się Tobie artykuł? Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o podobnych artykułach w naszym serwisie.
Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
A co sądzisz na ten temat?
Napisz swój komentarz:
Podpis:
Opis dzięki: Piernikarczyk Anna
Artykuł dodano: 2017-03-06 08:24:07
Zmień artykuł
Patronat:
Śląskie. Pozytywna energia
Top Atrakcje
Szlak Zbójnicki
Polecamy nocleg:
Kłapytówka
Kłapytówka
Sucha Beskidzka
Ceny od 30.00 PLN
Polecamy:
Parki Rozrywki
Zwiedzaj Świat

więcej
Pobierz
Ebook
Podziel
5151
Email:
Hasło:
Zaloguj się z Facebook